O nas

Patrycja

O mnie

Na co dzień jestem pracownikiem naukowym i wykładowcą akademickim. Tak pokierowałam swoim życiem. Realizowałam swój plan – liceum, potem studia, doktorat. Od dziecka głęboka empatia sprawiała nieodpartą potrzebę niesienia pomocy słabszym, pokrzywdzonym, potrzebującym wsparcia. Marzyłam o studiach medycznych, chciałam w ten sposób pomagać innym ale moja droga zawodowa potoczyła się inaczej. Jestem wdzięczna, że tak się stało. Dzięki temu mogłam znaleźć inny sposób na zdrowie zgodny z moimi przekonaniami, zgodny z moim wewnętrznym ja.

Nic nie zapowiadało, że jedno popołudnie w cudownym, magicznym miejscu jakim jest „krąg mocy” na terenie  Sokolego Rancza w Biskupicach sprawi, że będę chciała zmienić swoje życie i zostać terapeutą metody Zdenko Domamciča. To tam zrozumiałam, że nie ma dla mnie innej drogi rozwoju. Można rzec, że spełniłam swoje przeznaczenie. To tam mogłam pierwszy raz skorzystać z dobrodziejstw tej metody. Mając zapalenie zatok, któremu towarzyszył ogromny ból połowy głowy, łzawiące oko i katar, po zaledwie jednej terapii, która trwała niecałe 30 minut ból ustąpił, bez zażywania jakichkolwiek lekarstw i antybiotyków. Dodatkowo podniesione wibracje sprawiły, że moje samopoczucie i siły witalne od razu wróciły. To był cud!

Naturalna terapia

Już wcześniej przez wiele lat korzystałam z pomocy szeroko rozumianej medycyny alternatywnej
w samouzdrawianiu, takiej jak misy tybetańskie, kamertony i gongi, leczeniem naparami z ziół.
W metodzie Zdenko Domamciča nie są potrzebne żadne narzędzia, jedyne narzędzie stanowi terapeuta – przekaźnik cudownej i wszechobecnej energii życiowej. Nie musisz jej rozumieć, musisz jej po prostu zaufać. Zaufać informacji jaką niesie, jej dobroczynnej mocy niezbędnej w samoleczeniu, które polega jedynie na przypominaniu jakimi doskonałymi istotami zostaliśmy stworzeni. Przywraca zdrowie czyli stan idealny – stan homeostazy.

Dla mnie bycie terapeutą to nie tylko niesienie ulgi pacjentowi, prowadzenie go do samoleczenia ale również doskonalenie samej siebie. W myśl twórcy metody że „każdy może być terapeutą jeśli tylko znajdzie w sobie trochę więcej dobra niż zła”, każdego dnia pracuje nad sobą jako terapeuta ale przede wszystkim jako człowiek.

Od dwóch lat jestem weganką, poznaje tajniki z ziołolecznictwa, zgłębiam wiedzę na temat zdrowego żywienia. Doceniając ogromną rolę systemu odpornościowego w funkcjonowaniu naszego organizmu dbam o dietę i higieniczny tryb życia oraz zdrowe nawyki, które hamują nawroty chorób a przede wszystkim nie powodują ich powstawaniu.

Praca z ludźmi podczas terapii to radość, spełnienie, odkrywanie siebie na nowo i swoich możliwości. To właśnie dla tych chwil i dla pacjentów wykradam czas, którego ciągle Nam brakuje.

Naturalna terapia

Jola

O mnie

W byciu terapeutą kluczowa jest nie tylko umiejętność prowadzenia terapii, ale co ważniejsze dbałość o własny rozwój, samopoczucie i styl życia.  Troska o siebie to w pewnym sensie troska o innych, bo jako terapeuci jesteśmy, zdaniem Zdenko Domancica, pośrednikami w przepływie energii, a misję tę możemy pomyślnie zrealizować tylko wtedy, gdy nasze ciało jest zdrowe, a umysł spokojny . W ten sposób samorozwój przyczynia się do dbania o siebie jako terapeuty, a przez to zapewnia doskonały przekaz energii dla innych (dla moich pacjentów).

Naturalna , alternatywna medycyna, zdrowe żywienie od lat są moją pasją. Kilkanaście ostatnich lat byłam wegetarianką , kilkadziesiąt mamą wegetarianki. Sama od kilku lat jestem weganką. Najbliższa rodzina to także weganie. Wspomaganie naturalnymi metodami leczenia zawsze ratowały mi zdrowie. Dzięki nim ustępowały dolegliwości. Nigdy nie byłam pacjentką szpitala dłużej niż jeden dzień. Większość dolegliwości udało mi się usunąć metodami naturalnymi. Pierwsze spotkanie z bioenergoteraputą Panem Tadeuszem Wiśniewskim z Krakowa, przed ponad 20 laty, bardzo poprawiło mój stan zdrowia. Przez około 10 lat korzystałam z cudownej mocy dźwięków mis tybetańskich, mis kryształowych,gongów i kamertonów .Pozwoliły mi  one odzyskać równowagę, spokój , naprawiały i leczyły stany zapalne . To fascynujące doświadczenie , którego wspomnienie zostało ze mną do dzisiaj zawdzięczam terapeutce , mistrzyni dźwięku , osobie mistycznej Lidii Kuźma z Woli koło Pszczyny.

Spotkanie , bardziej wirtualne bo na terapii zdalnej , teraputy Bartosza Filapka , młodego lecz doświadczonego praktyka Metody Zdenko Domancica, było dla mnie odkryciem. Odkryciem także mojej własnej drogi. Czekający mnie zabieg usunięcia żył w podudziu, konsekwencja przebytej przed laty zakrzepicy żył ,nie odbył się. Ponieważ 4 dni terapii spowodowały całkowite naprawienie żył . Żylaki zniknęły. Na konsultacji medycznej chirurg stwierdził , że “nie mam co operować(..)” Metoda Zdenko Domancica jest tą metoda którą chcę pomagać ludziom . Doświadczam ogromnej satysfakcji kiedy znikają dolegliwości u osób z którymi pracuję. Od dziecka słyszałam , że praca z ludźmi jest moim powołaniem.
Postanowiłam ukończyć kurs uzdrawiania i zrealizować swoje marzenia , robiąc to co przynosi innym ulgę a mnie ogromną radość. Każdy terapeuta pomagając innym wzbogaca siebie. Tak więc jest to także dobro dla mnie samej.

Bliskim daje poczucie , że mają pomoc w zasięgu ręki ,bo  dolegliwości jakich doświadczają mogę złagodzić ,usunąć  w krótkim czasie, w większości znikają. Doskonalenie siebie jest częścią mojego życia jako terapeuty. Każdego dnia poszerzam swoją wiedzę studiując metodę ze wszystkich dostępnych źródeł. Wielką moją pasją od zawsze jest nauka. Ponieważ interesuje mnie wiele rzeczy pochłaniam wiedzę zewsząd z dużą satysfakcją i nie ukrywam “zachłannością”. Bycie terapeutą jest moją misją i pasją, celem na kolejne lata.

Opinie klientów